Komentarze

  • Przez Michał w Honda CB 1000 R (2008) - motocykl [opinie użytkowników]

    Polecam Cb 1000r wszystkim tym którzy chcą się przesiąść z 600cm3 na coś większego, cenią sobie bezawaryjność, lecz nie szukają nie wiadomo jakich emocji podczas jazdy.
    Motocykl nie często spotykany na ulicach co może być zaletą szczególnie dzięki zamontowanemu monowahaczowi.

    Idź do komentarza
  • Przez Piotrek w Rebelhorn Scandal kurtka motocyklowa - opinia użytkownika

    Genialne i przede wszystkim mocno uniwersalne rozwiązanie dla kogoś, kto jeździ w różnych warunkach pogodowych.
    Ja traktuję tę kurtkę jako bazę, którą zawsze mam na sobie podczas jazdy.
    Kiedy jest gorąco i potrzebujemy przewiewnej kurtki Scandal jest idealna.
    Kiedy pada deszcz zakładam przeciwdeszczówkę na zewnątrz i jadę, kiedy przestaje padać i zdejmuję ortalion kurtka jest nadal sucha. Czego nie można powiedzieć o 3-warstwowych kurtkach z wewnętrzną membraną.
    Kiedy temperatura spada zakładam na zewnątrz softshell (fluo + odblaski), który zdecydowanie lepiej izoluje od chłodu niż „waciak” w tanich kurtkach 3-warstwowych do tego posiada kołnierz, który zabezpiecza również szyję przed zimnem i wiatrem.
    Kurtkę posiadam lekko ponad rok, przebieg jaki ma za sobą to 12000 km, niestety jakość produktu, który otrzymujemy w cenie niecałych 300zł (ja kupiłem w stacjonarnym sklepie motocyklowym za 275zł) nie jest rewelacyjna. Niemniej jednak w tej półce cenowej nie ma sobie równych. Szkoda, ze producent nie oferuje spodni do kompletu.
    Mój egzemplarz został doposażony w elastyczne ochraniacze łokci, barków i pleców 2 poziomu
    dzięki czemu komfort użytkowania zdecydowanie wzrósł.
    Mnogość regulacji i jednowarstwowość pozwala na idealne dopasowanie do nosiciela nie wpływając negatywnie na koordynację ruchową.
    Paski regulacyjne niestety prują się na potęgę, uchwyt suwaka zamka głównego odpadł po około 6 miesiącach użytkowania i to w sumie wszystko w wad, które u mnie się ujawniły po ponad roku.

    Idź do komentarza
  • Przez Maciej w Suzuki DL 650 V-strom 2012-2016 motocykl

    Taki osiołek nie zawiedzie cię dojedzie do celu z bagażami i z plecaczkiem zje tyle samo co solo no może solo więcej bo się włącza inny styl jazdy😁 nawet najpiękniejsze sztuki przemykają przez miasta nie zauważone takie przezroczyste nikt się nie obejrzy ale zajedzie i wróci z bananem na gębie

    Idź do komentarza
  • Przez Robert w HJC RPHA 11 kask Integralny niezależny test

    Kask rzeczywiście trudno się zakłada.jest ciasny. Wysciolka mocno napiera na policzki. Ogólnie komfort jest ok. Jednak mam obawy czy mogę powiedzieć że to kask idealny. Nie. W deszczu jadąc nic nie widziałem pomimo otwartych otworów wentylacyjnych.szybka parowała.musialem lekko uchylić wizjer… jadąc na wprost przy bezwietrznej pogodzie kask gładko przecina powietrza…wystawy jednak spojrzenie w lewo lub prawo i głowę chcę urwać. Kask jakościowo bardzo dobry.ale nie jest to kask bez wad.

    Idź do komentarza
  • Przez Japoniec Bombowiec w Yamaha Tracer 700 (2017) motocykl

    Cześć. Jeżdżę tracerem 700 już 4 sezon, w tym czasie przejechałem 28 000 km, z czego jakieś 1500 km po małych torach i ODTJ. Używam motocykla głównie w mieście i wokół komina, z trasami weekendowymi do 300km. Jeżdżę ‚dynamicznie spokojnie’ tzn. żwawo się rozpędzam, ale nie przeginam z prędkościami przelotowymi, 60-120 km/h to mój typowy zakres. Mam 180cm wzrostu. Nie dolewam oleju między wymianami. Z chęcią podzielę się własnymi doświadczeniami :).

    Idąc od przodu motocykla
    * Opony OEM Michelin Pilot road 4 – bardzo dobrze się sprawidziły przez 20 000km, aczkolwiek po tym przebiegu wyraźnie stwardniały i przednia opona szybko odpuszczała na rzecz ABS’u. W deszczu i na torze – zdecydowanie bezpieczne.

    * hamulce – Przód – jest dobrze wyczuwalny pierwszy moment gdy klocki „łapią’ , chociaż do pełnej mocy trzeba zdecydowanie cisnąć klamkę, wszystko co dzieje się pomiędzy średnim / bardzo mocnym progresywnym dociskiem klamki jest takie…gumowe – moc hamowania jest, ale nie czuć tego co się dzieje na klamce. Podczas hamowania awaryjnego bez problemu można unieść tylne koło, bez załączenia ABS’u. Hamulec tył – mocny i progresywnie wyczuwalny – świetnie się sprawdza do ciągnięcia motocykla na półsprzęgle w korku między autami / wolnych manewrów. Wystarczą 2 palce do hamowania, klamka jest regulowana.

    *** drobna wada, o której nie słyszałem , żeby ktoś wspominał – z powodu mocowania plaskitowych handbarów do kierownicy, nie da się regulować pochylenia klamek – dla szczególarzy warto to wiedzieć – nie ustawisz sobie klamek idealnie… bo one są ustawione wyłącznie w jednej pozycji.

    *Zawieszenie – to minus motocykla. Nie jest regulowane, jest twardsze niż w zwykłym mt-07, co oceniam na plus przy zwykłym prowadzeniu, aczkolwiek przy ‚regularnych’ nierównościach jak kostka brukowa cały motocykl trzęsie. Motocykl radzi sobie najlepiej przy płynnym, także zdecydowanym pokonywaniu zakrętów ( na torze ), ale jeśli zaczynam przesadzać – zaczyna ostrzegawczo bujać. Można dobrze i szybko jechać – ale musi być płynnie i elegancko. Dzięki dłuższemu rozstawowi osi – nie nurkuje tak mocno przy hamowaniu jak zwykły mt-07. Nie mam problemu z prześwitem na zakrętach.

    *ABS – zdecydowanie najsłabszy punkt motocykla. Jest i działa – tylko tyle mogę dobrego na ten temat powiedzieć. Interwał i kopanie w klamkę / dźwignię nożną ma tak długie odstępy, że zdecydowanie WYDŁUŻA drogę hamowania. Uczucie jak w starym aucie z ABS z lat 90-tych. Miałem też usterkę – padła pompa ABS’u na szczęscie na gwarancji ( wymieniono na nową ) – objawy są dość typowe i przestrzegam ew. przyszłych kupców – objawia się piskiem pompy po zakończeniu działania ABS’u – jest wiele filmów na YT pt. „mt-07 abs noise” itd. To jedyna usterka jaka wydarzyła mi się w tym motocyklu.

    *Wyświetlacz – działa, duży i czytelny w nocy i w dzień, ale wolałbym, żeby obroty były widoczne na górnej , nie dolnej krawędzi wyświetlacza ( czyli tak jak w wersji poliftowej …lub suzuki SV 650 ). Odznaczenie czerwonego pola jest kiepskie – podczas szybszej jazdy w słoneczny dzień nie widać gdzie się zaczyna..ale motocykl nie zachęca, żeby się tam zapuszczać.

    *Szyba regulowana. Kolejna duża wada motocykla – niewiele daje, a cały pęd powietrza kieruje prosto w kask , powodując huk. Podniesienie szyby przy moim wzroście zdecydowanie pogarsza ten huk. najciszej jest .na stojąco lub przy zdemontowanej szybie całkowicie. Przerzuciłem się na najwyższą givi + deflektor – wówczas jest cisza…chociaż w upalne dni wracam to standardowej – żeby mieć wentylację.

    Ochrona przed wiatrem – klatka piersiowa i kolana są dobrze chronione, można kawałek w deszczu przejechać zdecydowanie na sucho. Handbary działają połowicznie – jest znacznie cieplej jesienią, ale nie blokują całkowicie powietrza – dla mnie to złoty środek. Fajnie, że pod nimi są kierunkowskazy – są dobrze widoczne.

    *Bak ma 17 litrów – przy mojej jeździe oznacza to tankowanie co 320-360km, zalewając 12-14 litrów. = spalanie 3,8-4,3 L/ 100 – dla mnie rewelacja. Warto zaznaczyć, że rezerwa zapala się wcześnie – gdy w baku jest jeszcze 5-6 litrów. Kiepsko działa wskaźnik paliwa. Jest full… potem długo długu nic i nagle z dnia na dzień 1/2 baku ….albo ostatnia kreska…albo znowu 1/2 baku …. na szczęście rezerwa jest dokładnie – rezerwą. W związku z tym niespecjalnie się sugeruję wskaźnikiem paliwa, wiem, że kiedy zbliżam się do 300km lub pojawi się rezerwa – to znaczy że czas na stację.

    Kanapa/kierownica/podnóżki – do mojego wzrostu do jazdy miejskiej – idealne, pozycja odprężona i wyprostowana, bez ciśnienia na kierownicę, lusterka są wysoko i szeroko rozstawione, powyżej aut osobowych ( ale już z dużym SUVEM / busem jest kłopot ). Zdecydowanie nie czuję NIC złego po 300km trasie jednorazowo. Nic nie boli, nic nie ciśnie. Na torze chciałbym odrobinę większy motocykl, tzn, dłuższą odległość do kierownicy, przy nauce ‚składania’ trochę się w nim nie mieszczę, …ale to nie jest motocykl do tego przeznaczony i jeżdżę tor okazjonalnie – więc przymykam oko. Dzięki niskiej wadze motocykla świetnie się robi wolne manewry, przy moim wzroście dosięgam całymi stopami do ziemi.

    Jazda z wyższymi prędkościami – powyżej 130 km/h motocykl się nadal rozpędza, ale nie jest to przyjemne. Przez niską wagę motocykla przestaje być stabilnie i nie czuję się tak pewnie jak na cięższych motocyklach – coś za coś….. ( sytuacja zdecydowanie się poprawia przy wielkiej szybie GIVI turystycznej – opór jest tak duży , że dociska motocykl z przodu do ziemi ). Tak czy siak – motocykl zdecydowanie najlepiej się sprawdza na zakrętach, jazda po autostradzie jest męcząca ( huk w kasku przy zwykłej szybie ) i niepewna.

    Bagaż – tu się nie wypowiem, nie mam kufrów.

    Silnik – chyba generalnie nie ma recenzji, w której ktoś by narzekał na ten silnik. Ma pewne cechy, które są zaletami i wadami – zależnie od warunków i oczekiwań :).
    Motocykl ma 2 cylindry w rzędzie z ‚crossplane’ . Daje to fajny dźwięk silnika i zdecydowaną moc w średnim zakresie obrotów, świetnie nadaje się do ucieczki miejskiej….ale ciśnienie na wyższy zakres to już głównie zwiększanie obrotów, para słabnie. W skrócie – najprzyjemniej tym motocyklem się jeździ w zakresie 3-6 tys. obrotów – zdecydowanie ma wtedy kopa, na 1 biegu z samego gazu można postawić na tylne koło. Poniżej 3 tys – jechać da się, o ile można się tak toczyć, o tyle nagła potrzeba przyspieszenia daje takie wibracje, jakby miał się zaraz rozpaść. Nie zgadzam się z zachwytami, że ten silnik jest płynny i nie generuje wibracji – próba mocnego przyspieszenia na 6 biegu z 60-65km/h to tylko szarpanie łańcuchem i trzepanie całym motocyklem. Powyżej 7000 obr – jak wspomniałem – hałas rośnie, ale niewiele się dzieje. Z tego powodu najczęściej poruszam się w zakresie 3,5-7 tys. obrotów- wtedy ma kopa, przyspiesza mocno i płynnie. Pomimo 2 cylindrów – hamowanie silnikiem nie jest bardzo mocne.

    Osobno trzeba powiedzieć o reakcji na gaz. Gaz jest na linkę, trzeba pamiętać o regulacji luzu, reakcja na pierwsze otwarcie przepustnicy jest mocna i motocykl kopie – jest to fajne uczucie gdy sobie ciśniesz jak na ‚testówce’ Natomiast przy codziennej jeździe jest to denerwujące, także przy nauce płynnej pracy gazem na torze. Da się płynnie – ale wymaga to BARDZO płynnej luźnej ręki – na swój sposób ten motocykl zmusza do nauki płynnego i delikatnego otwierania gazu. ( no chyba  że ktos preferuje kopa przy każdym powrocie na gaz z pozycji ‚0’ )

    Skrzynia biegów – działa mocno i zdecydowanie, czuć wyraźnie każde zapięcie biegu. Od pierwszego dnia posiadania motocykla zmieniam biegi w górę bez sprzęgła ( także z 1 ->2 ) i działa to świetnie, przy czym trzeba zdecydowanie każdy bieg ‚kliknąć’, zmiana biegu ‚na śledzia’ może sprawić że wpadnie jakiś międzyluz. Można bezpieczenie operować bez sprzęgła, nie na chama – ale zdecydowanie. Redukcje z uwagi na brak sprzęgła antyhoppingowego wymagają międzygazu, redukcja bez międzygazu nie jest przyjemnym przeżyciem….ale też daje to satysfakcję z opanowania ‚klasycznej’ techniki 🙂 . Wciśnięcie sprzęgła nie wymaga całej dłoni, wystarczy 1-2 palce. Klamka nie jest regulowana.

    Napęd – przejechałem 28000 km na fabrycznym napędzie, chociaż nie osiągnąłem granicznego naciągu, myślę, że z powodu przedniej zębatki to ostatni sezon na tym zestawie – się okaże na serwisie. Jeżdżę płynnie i nie na chama, smaruję pierwszym lepszym smarem w spreju tylko wtedy, gdy rolki zaczynąją błyszczeć.

    Światła – po ciemku są kiepskie, po prostu kiepskie. ..ale wymiana żarówkek za to bajecznie prosta.

    Podsumowując – jestem bardzo zadowolony z tego motocykla, jako uniwersalnego japońskiego sprzętu do codziennej jazdy. Relacja cena/osiągi / bezawaryjność jest dla mnie kluczowa. Kupiłem motocykl w dobrej cenie i jest wart każdej wydanej złotówki. Choć patrząc na różne plastiki /przełączniki można odnieść wrażenie ‚taniości’ , to po kilku sezonach nic się z nimi nie dzieje. Dzięki uniwersalnej bazie motocykla nie ma żadnego problemu z częściami, tak oryginalnymi jak zamiennikami w niskich cenach. Taki osiołek na sterydach, klasyczny motocykl na zwykłych podstawowych częściach, który daje mi frajdę z jazdy i wiem, że mogę go zostawić wszędzie, zawsze odpali, pobawię się nim w mieście, na torze i zrobię rundkę po województwie. Natomiast z uwagi na nerwowy rodzaj silnika chyba nie poleciłbym go na pierwszy duży motocykl dla osoby niedoświadczonej, która jedynie spotkanie z motocyklem miała na kursie prawa jazdy, jednostki 4-cylindrowe wybaczają znacznie więcej niż mt-07. Tutaj można się mocno zdziwić przy odkręceniu ‚ w panice’ na drugim biegu. Można – ale trzeba mieć z tyłu w głowy, że może ugryźć, bardziej na niskich prędkościach niż wysokich.

    Idź do komentarza
  • Przez Krystian w Bell Qualifier DLX kask integralny

    Niesamowicie wygodny kask Bell. Wybitnie funkcjonalna szybka fotohromowa która nie tylko działa perfekcyjnie ale również jest wygodna i dobrze wygląda w słońcu. Gdy jedziemy nie widać kiedy zaczyna się przyciemniać. Potrafi się zrobić całkowicie czarna jednocześnie zachowując bardzo dobrą widoczność. Dodatkowo kask jest bezpieczny i posiada unikalny system MIPS który podobno znacznie zwiększa bezpieczeństwo. Zapięcie DD to kolejna zaleta. Wentylacja również zasługuje na pochwałę, nawet przy +30°C w kasku jest przyjemnie i głowa nie poci się nadmiernie.
    Do tej pory moja ocena wygląda jak laurka i pora to zmienić.
    Kask jest głośny, bardzo, bardzo głośny. Ten kask jest znośny na maks 10-15 min jazdy. Po 30 minutach jazdy dzwoni mi w uszach. Najgorsze jest to że hałas nie jest równomierny, z lewej strony jest miejsce na zestaw bluetooth. Przez to w lewym uchu dzwoni mi bardziej niż w prawym 😉 kolejny minus to słabe mocowanie szybki, przy większych prędkościach wiatr wieje od górnej części wizjera mimo mocno domkniętej szybki. Przez to wiatr wieje tuż powyżej brwi i staje się dokuczliwe po dłuższym czasie.
    W mojej ocenie ten kask jest super ma miasto, na trasę są do niego niezbędne zatyczki.
    Głównie wykorzystuję na dojazdy do pracy w połączeniu z zatyczkami do uszu. W takiej sytuacji sprawdza się idealnie. Jednak po wyjeździe w Bieszczady mam mieszane uczucia.

    Idź do komentarza
  • Przez Bartek w Shark Spartan GT Kask integralny niezależny test

    W kasku jeżdżę od około roku. Kask bardzo solidnie wykonany, wykończenie oraz wszystkie zatrzaski sprawiają wrażenie bardzo estetycznie i starannie wykonanych. Wyściółka bardzo przyjemna w dotyku. Widać, że topowe modele tego producenta zaczynają aspirować już do półki premium. Pod względem wykończenia nie ustępują topowym markom. Kształt skorupy ze spoilerami, płaska szyba przywodzą na myśl kaski sportowe, do tego zapięcie na DD ring. Z drugiej strony mamy blendę i pinlocka w zestawie co jest ukłonem w stronę turystyki. Awaryjne wyjmowanie wysciółki wydaje się trochę skomplikowane ale to raczej przy składaniu (np. po montażu interkomu)niż wyjmowaniu. Po prostu szarpiemy za wszystko co zaznaczone na czerwono i git. Kask wygodny dla okularników, dużo miejsca na słuchawki od interkomu oraz zauszniki od okularów. Uszy nie cierpią od zgniatania. Co do głośności, ciężko się wypowiadać, gdyż jeżdżę interkomem Midlanda a on bardzo zaburza przepływ powietrza i powoduje hałas. Stabilny przy wysokich prędkościach. Przyzwoita wentylacja i szerokie pole widzenia. Skorupa jest wykonana z kompozytu, także pod względem bezpieczeństwa to duży plus, występuje też w wykończeniu z włókna węglowego co bardzo dobrze wygląda. Wadą jest, że są tylko dwa rodzaje skorup, w tej klasie minimum trzy powinny być, oraz waga wersji nie carbonowej. Podsumowując jest to bardzo dobry kask, fajna alternatywa dla Shoeia, X lite’a czy HJC. Skierowany raczej dla posiadaczy motocykli sportowych lub mocnych nakedów ale nie jest kaskiem stricte sportowym. Coś między GT-Air a NXRem od Shoeia.

    Idź do komentarza
  • Przez Bartek w Suzuki SV 1000S (2003-2007) - motocykl - opinia użytkownika

    SV 1000S przelatałem 4 sezony. W tym czasie zrobiłem kilkanaście tysięcy kilometrów, udało mi się zaliczyć kilka wypadów za granicę, Słowacja, Austria i dwa razy Chorwacja. Motocykl świetny choć nie dla każdego. Duża V2 jest bardzo charakterystyczna i nie każdemu przypadnie do gustu. Silnik fenomenalnie zbiera się w niskim i średnim zakresie obrotów, nie ważne czy jedziesz sam, czy z pasażerem, bez zbijania biegów, odwijasz manetę i motocykl ochoczo przyspiesza w towarzystwie świetnego basowego grzmotu. Przy zamknięciu przepustnicy potężny gulgot wraz z marchewami powoduje szeroki uśmiech. Motocykl raczej nie jest dla początkujących, ponieważ przy braku sprzęgła antyhoppingowego i ostrej szybkiej redukcji biegów potrafi wierzgnąć na wejściu w zakręt. Podczas sprintów na autostradzie w porównaniu do litrowych sportów, w pewnym momencie zaczyna mu brakować oddechu, natomiast podczas codziennego użytkowania w trasie i po mieście absolutnie im nie ustępuje. Zupełnie nie czuć, ze ma 50 koni mniej. To dzięki niskiej masie i wysokiemu momentowi w szerokim zakresie. Duży plus za pełna regulację zawieszenia z przodu i z tyłu. Dzięki temu można pobawić się na torze oraz używać go turystycznie obutego w kufry. Hamulce są dobre, aczkolwiek nie rewelacyjne. Dobre sinterowe klocki i stalowy oplot sporo zmieniają na plus. Dodatkowo pomaga mocne hamowanie silnikiem. Pozycja jest raczej sportowa ale nie tak bardzo radykalnie jak na GSXR. Jeśli Twoje nadgarstki cierpią na cliponach, dobrym rozwiązaniem są zestawy z górną półką i kierownicą jak w wersji N. Miałem taki od LSL. Z wad można by wymienić hałasujący kosz sprzęgłowy i spore spalanie, przy niewielkim zbiorniku, chyba 17L. Brak wskaźnika biegu i wskaźnika poziomu paliwa(jest tylko lampka rezerwy). Motocykl raczej bezawaryjny. Mój przy sprzedaży miał ok 80 tysięcy km na liczniku. Jedyną naprawą była wymiana uszczelnień przy wysprzęgliku. Podsumowując jest to świetny motocykl, niestety niedoceniany i mało popularny. Produkowany był tylko przez 5 lat. Jeśli szukasz motocykla z charakterem, nieco wyróżniającego się z tłumu, z mocnym i narowistym silnikiem celuj w SV1000. Nie będziesz zawiedziony.

    Idź do komentarza
  • Przez Sławek w Yamaha FJR 1300 (2006)- motocykl - opinia użytkownika

    Posiadam ten motocykl z 2004r w wersji z ABS.
    Ogólnie jestem zadowolony. Masa nie jest takim problemem, jak przedstawia to większość osób. Świetnie radzę sobie z nim na pargingu przy jakimś lekkim wzniesieniu. Przez 3 sezony nie miałem żadnej awarii(16tys km)
    Mam 178cm wzrostu swobodnie dotykam stopami do asfaltu podczas postoju, a w trakcie jazdy jest mi wygodnie.

    Idź do komentarza
  • Przez Bartek w Suzuki GSR 600 (2006-2011) motocykl niezależny test

    GSRa kupiłem po ponad rocznej przerwie w jeździe. Szukałem czegoś możliwie jak najbardziej uniwersalnego i nie drogiego. Ten trafił się blisko, w dobrym stanie i od znajomego. Jest to mój 7 motocykl w karierze. Przed GSRem miałem Fireblade’a 929 i SV1000S. Po przesiadce rzeczywiście jest lekki niedostatek mocy w niskim i średnim zakresie obrotów ale za to poręczność i prowadzenie po mieście na wielki plus po stronie GSRa. Pozycja też dużo wygodniejsza niż w poprzednich, ale nogi są dość mocno ugięte. Skrzynia w pracuje świetnie, jedna z lepszych jaką miałem okazje testować. Nawet bez sprzęgła biegi wchodzą miękko i cicho. Silnik jak to rzędowa 600. Ostry na górze(w połączeniu z dobrym wydechem ryczy jak zły) i łagodny na niskich obrotach. Niska waga i dobrze dobrane przełożenia powodują, że GSR ma bardzo dobre przyspieszenie do pierwszej setki jak na swoją klasę. Hamulce rodem z GSXR600 K1-K3 też bardzo dobrze sobie radzą z motocyklem, bez problemu do obsługi wystarczą dwa palce. Porównując do Fazera 600S2 i Horneta 600, GSR ma więcej sportowych genów z GSXRa niż tamte z R6 i CBR600. Silnik bardziej nerwowo reaguje, tylny wahacz jest dużo większy, sztywniejszy i aluminiowy, jak w rasowych ścigach, a nie tani profil stalowy. Do pełni szczęścia brakuje zawieszenia USD z przodu lub przynajmniej pełnej regulacji (mamy tylko regulacje napięcia wstępnego). Podsumowując jest to bardzo udany motocykl, świetny do miasta i krótkie trasy. Raczej bezawaryjny, łatwo prowadzący się. Nie pozbawiony sportowego charakteru. Można śmiało bawić się nim na małych torach. Jednak do dalszych przelotów w tej klasie, lepszym rozwiązaniem będzie Fazer z racji wygodniejszej pozycji i lepszej ochrony przed wiatrem.

    Idź do komentarza
Motorecenzje
Rejestracja Nowego Użytkownika
Resetuj Hasło
Porównaj produkty
  • Total (0)
Porównaj
0